Cor Matris... Maryi
Cor Matris... Maryi
 
Istnieje co najmniej tysiąc powodów, dla których powinniśmy być dumni z naszej parafii. Jeden z nich to żywa, widoczna i pięknie rozbrzmiewająca od 12 lat obecność chóru Cor Matris, „Serce Matki”, regularnie uświetniającego Msze święte oraz proponującego wiernym dwa razy w roku koncert tematyczny.
Ostatni taki odbył się 31.V., przyciągając sporą grupę osób, dla których maryjne pieśni to więcej, niż są w stanie opisać słowa...
Można zaryzykować stwierdzenie, że maryjne pieśni są ludzką odpowiedzią na największą sensację wszech czasów, jaką jest rozkochanie się Boga w Tej, o której pewien kapłan powiedział w kazaniu: „przepiękna, młoda Żydówka o oliwkowej cerze”.
Odwieczny Ją wybrał, a Polska od ślubów Jana Kazimierza ma zaszczyt nazywać swoją Królową, co miało, ma i będzie już zawsze mieć nieodwracalne konsekwencje w historii, sferze polityki, ale też i w muzyce. Polska była od wieków maryjna, a dwa wielkie autorytety XX wieku, prymas Stefan Wyszyński oraz Karol Wojtyła, tę maryjność umacniali i rozsławiali na cały świat. Jednym z najważniejszych śladów naszej narodowej maryjności są pieśni, pełniące funkcje religijne i będące równocześnie kulturowym skarbem, co zawsze podkreśla Krzysztof Gornowicz, dyrygent chóru Cor Matris i organizator koncertów. Warto zwrócić uwagę, iż koncerty w naszej parafii, rozpoczynające się profesjonalnym wykonaniem trudnych pieśni, w dalszej części stają się wspólnym, pełnym radości śpiewem utworów bliskich, kochanych, znanych od dziecka. Dlatego tak ważne jest, by podobne inicjatywy zauważać, doceniać i nagradzać – swoją obecnoscią. Nie przepuszczajmy okazji, gdy w parafii dzieje się coś ważnego i pięknego. Warto. Warto wziąć udział w podtrzymywaniu narodowego dziedzictwa, przybliżać je dzieciom. I posłuchać, jak śpiewają nie dla Kogo innego, ale Tej, w której rozkochał się sam Bóg.
Karolina Paprocka